Najnowsze wpisy, strona 2


Będą 10 proc. podwyżki dla pracowników...


07 grudnia 2021, 21:57

Cudownie. Ale nie u prywaciarzy. Tu mnie nic nie zaskoczyło.

Już bardziej niż powyższy news zaskoczyła mnie informacja z mojej aplikacji o okresie, że ten się spóźnia. Niby nic, ale jednak nerwowo tupię nóżką. 

Chyba jednak dojrzałam na tyle do mojego wieku i do tego, by nie dać się zgnieść opinii chociażby rodziców, że odważyłam się wpisać w wyszukiwarkę na instagtamie #mama_po_40, #poznemacierzynstwo i takie tam podobne. Pooglądałam sobie. Jeśli istnieje cień prawdopodobieństwa, że w moim świecie pojawi się Staśko, to muszę przyznać, że byłby z dzieciaka chyba niezły kozak, bo w takich czasach się pchać na świat.....

Dogoniłam mentalnie swój wiek. Tak czuję. W tym sensie, że jestem gotowa (niekoniecznie tylko w temacie ciąż, ale tak ogólnie) stanąć w obronie swojego zdania. 

Czuję, że okres przyjdzie, ale z poślizgiem, chyba. Ale też czuję, że jakby nie przyszedł, to życie przede mną i nie ma co się bujać w rytm opinii obcych i nieobcych ludzi. Pewność tego co czuję w środku, w głowie, daje mi jakąś dziwną moc. Taką energię do działania, do życia jakby. Dekadę trwałam w odrętwieniu. Katowałam się myślami typu: i co, trzydziecha za mną, czas leci, niebawem czterdziestka, a ja stoję w martwym punkcie, nie mam weny, pomysłu, żaru do działania. 

A po zdmuchnięcie czterdziestu świeczek na torcie nagle poczułam powiew powietrza na stopach. Jakbym w przeciągu stała. Jakbym wiedziała, że coś sie dzieje, ale jeszcze nie wiem co, skąd to i dlaczego. To była ciekawość. To smaczne uczucie.

Ciąg dalszy z cyklu: Jan odpowiada.


27 listopada 2021, 12:05

ja: kocham Cię, Jan.

 

Jan: ja ciebie też, mama.

 

ja: ale ja Ciebie bardziej.

 

Jan: nieprawda. Ja ciebie bardziej. A wiesz jakie mam na to dowody? 

 

ja: jakie?

 

Jan: takie, że ty nie masz dowodów, że nie.

Uważaj o co pytasz, bo otrzymasz odpowiedź....


27 listopada 2021, 11:51

Mawia się, że zadając dziecku pytanie Jak tam w szkole dzisiaj? człowiek - rodzic nie okazuje zbytniego zainteresowania. U nas to wygląda tak, że pytanie jak pytanie, ale te odpowiedzi..... Czasami człowiek nie ma świadomości, że wstępuje na kruchy lód i jednocześnie w bajkowy świat....matematyki.

 

ja: Jan, jak tam dzisiaj w szkole było?

 

Jan: w sumie nic ciekawego się nie wydarzyło....

 

Mhm.

 

Jan: ....poza tym, że dokonaliśmy pewnych spostrzeżeń z chłopakami. No bo zobacz. Taka Wigilia klasowa, nie? Przyjmijmy, że w klasie jest 25 osób, tak średnio, w każdej klasie w naszej szkole, mieście, gminie, województwie, kraju, rozumiesz. I przyjmijmy, że kwota na prezent to też 25 zł. No to zobacz. 25 zł x 25 osoób = 625 zł na klasę. Teraz powiedzmy, że są w szkole 4 klasy, które robią sobie taki prezent w takiej kwocie. 625 x 4 = 2500 zł na szkołę, nie? No to teraz przyjmijmy, że w Świeciu są chociażby 4 takie szkoły z taką ilością klas, które robią sobie prezenty za 25 zł, a każda klasa ma 25 uczniów. No to 2500 x 4 szkoły = 10000 zł. Dziesięć tysi na Wigilię klasową w naszym mieście, a przecież tych szkół jest więcej niż 4, a na prezenty wydamy pewnie niec więcej niż 25 zł, no bo co kupisz w tej cenie fajnego... No i teraz powiedzmy, że w województwie jest 10 takich szkół. No to masz 10000 x 10 = 100 000 zł. A województw mamy w Polsce 16. Więc 100 000 x 16 = 1 600 000 zł. Mama, 1 600 000 zł! Zobacz jaka kwota! A ona jest i tak zaniżona, umówmy się, bo przecież.

 

ja: noooo....to kupa forsy....zobacz Jan ile kasy w jeden miesiąc wydajemy na takie akcje.....

 

Jan: dokładnie. I to na osoby, których za chwilę nie będziemy pamiętać, bo przecież mówimy tylko o podstawówce i klasach 4-8.

 

Kurtyna.

"Kiedyś mój czcigodny ojciec powiedział...."...


22 listopada 2021, 21:13

"....Jak już będziesz na swoim, to będziesz mogła robić co ci się żywnie podoba. No i jestem na swoim już ponad 30 lat i doszłam do wniosku, że porą w końcu słuchać starszych. Zadbam o siebie."

  

Jak Katarzyna Nosowska coś wytłumaczy, to.... na przykład, że ona nie ma w paszczy kubków smakowych, a cała zastawę i nagle postanawia jeść nie paszczą, a żołądkiem. Zresztą....to by trzeba było osobiście odsłuchać, bo opisać sie chyba nie da. Kilkuminutowym filmikiem zmotywowała mnie do spożywczego dbania o siebie lepiej niż Qczaj czy jaks inna fitinfluenserka. 

Udało się.


21 listopada 2021, 20:06

Udało się nam upłynnić sporą część gotówki, ponieważ kupiliśmy podobno zmywarkę. Tym samym rozwiały się nasze marzenia o własnym nowym projektorze, koszu farb akwarelowych i innych średnio, bym powiedziała, potrzebnych pierdołach, które jednak miło łechcą jak są. Jakaś reguła się z tego robi, że kiedy zbliżają się święta, to sprzęt domowy odmawia posłuszeństwa.

  

Trochę się zakochałam mocno znowu. W aparacie fotograficznym. Czuję, że to będzie romans gorętszy niż wszystkie, o których słyszałam. 

  

No i wzięłam dwa dni urlopu. Musiałam mogłam chciałam i celowo beż przecinka.