Bezrobocie, dzien 35


07 lutego 2021, 14:26

Aplikacja pamper znalazła się jakiś czas temu na moim telefonie. I ja nie mam nic przeciwko, bo 'pamper', to dopieszczanie/rozpieszczanie, jak pokazuje mi słownik. Okazja sama się pcha, bo dwa dni temu minęłam czterdziestkę i - jak mawia większość tych, co składa mi życzenia - życie dopiero się zacznie. A w tak zwanym międzyczasie obwiśnie mi polik, pierś, poślad i morale.

 

Obywatel wziął wolne na 3 dni od moich urodzin, bo zapowiedział huczne, chociaż we własnym gronie, oblewanie. I się chłopak przejechał, bo mi się włączyła jakiś czas temu opcja hamulca alkoholowego, a w dzień czterdziestych urodzin aplikacja AA wystrzeliła jak torpeda i wylewam każdego drinka do zlewu, jak już odstoi na półce swoje 5 minut. W dodatku piecze mnie pod mostkiem drugi dzień. Zwyczajowo powiedziałabym, że to sumienie, ale nie uwzględniłam jednej zmiennej: czterech dych na liczniku. Przestraszyłam się, że pikawa moja, i tak ciut licha, strajkuje. Ból w mostku + ból brzucha niezlokalizowany dokładnie, kazały mi snuć wnioski, że to zwiastun zawału. Pewnie się o tym kiedyś maczytałam i teraz mi wiedza wróciła (szkoda, że tak nie miałam na sesjach egzaminacyjnych).

 

Chyba sobie kupię gilotynę do papieru. Bo tak.

Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz